Był potencjał do wzrostów, a przez pandemię są spadki – konsumpcja paliw tradycyjnych w Polsce w 2020

Z kolejnych źródeł płyną informacje, podsumowujące konsumpcję paliw w Polsce za 2020 r. Zgodnie z tym, czego należało się spodziewać obserwując rynek w ciągu minionego roku, jest ona niższa niż w 2019, i dla benzyn, i dla oleju napędowego. Co ciekawe, analiza poszczególnych miesięcy pokazuje, że gdyby nie pandemia, to najpewniej popyt odnotowałby wzrost rok do roku – przesłanki ku temu były.

Pandemia COVID19 przełożyła się na sytuację gospodarczą w Polsce, co oczywiście przyniosło mniejsze zapotrzebowanie na paliwa. Wg danych Eurostat, w 2020 r. w Polsce zużyto o 7 proc. benzyn mniej niż w 2019. Dla oleju napędowego też odnotowano spadek, ale mniejszy, o 2 proc. Benzyna, jako paliwo stosowane głównie przez kierowców indywidualnych, ucierpiała z uwagi na ograniczenie mobilności w trakcie pandemii, wynikające i z ograniczeń nakładanych przez władze, i z decyzji o rezygnacji z wyjazdów podejmowanych przez samych kierowców. Miesiącem najniższej konsumpcji był kwiecień, gdy sprzedaż paliwa spadła prawie o 40 proc. rok do roku! Za konsumpcję oleju napędowego w Polsce odpowiadają w dużej mierze tabory aut firmowych czy rolnicy, obok kierowców aut prywatnych. Mimo pandemii i niewątpliwego ograniczenia działalności gospodarczej w Polsce, wiele branż nadal działało i przynajmniej obroniło się przed szczególnie silnymi następstwami spowolnienia. Stąd olej napędowy lepiej wypada w statystyce konsumpcji – zużyto go w Polsce mniej o 2 proc. w odniesieniu do poprzedniego roku. Miesiącem najniższego zapotrzebowania również był kwiecień, ale ubytek w tym przypadku wyniósł „ledwie” niespełna 20 proc.

Obraz pokazany przez Eurostat potwierdzają dane POPiHN, cytowane w materiałach firmy Unimot – spadek zapotrzebowania na olej napędowy w 2020 Organizacja oceniła na 1,3 proc. Dla obu typów paliw podstawowych styczeń i luty, czyli miesiące poprzedzające nadejście COVID19 do Polski, były natomiast lepsze pod kątem sprzedaży niż analogiczne w 2019 r. Benzyna notowała wzrosty rzędu 6-8 proc., olej 2-4. Dopiero potem nastąpiło spowolnienie. Co ciekawe latem 2020, gdy większość obostrzeń w Polsce związanych z pandemią została zdjęta i w społecznej opinii sytuacja wyglądała na spokojniejszą, dane pokazują wzrost popytu na benzynę wobec lata 2019 r. Kolejna fala pandemii jesienią znów osłabiła skłonność do podróżowania i sprawiła, że tankowaliśmy mniej benzyny, choć skala zmniejszenia była znacznie mniejsza niż wiosną. Olej napędowy odnotował natomiast wręcz lepszą sprzedaż w końcowych miesiącach 2020 r. niż w analogicznych w 2019, ale nie wystarczyło to by zniwelować negatywny ogólnie efekt całego „pandemicznego” roku.

Z danych, poza oczywistym wnioskiem o przełożeniu spowolnienia gospodarczego i restrykcji sanitarnych na popyt na paliwa, wysnuć można jeszcze jeden: był na rynku potencjał do zwiększenia konsumpcji paliw. Ten naturalny popyt został jednak zduszony przez restrykcje i osłabienie mobilności.

Masz pytania? wyślij wiadomość
Zadzwoń: +48 71 787 69 78 lub +48 513 139 289

©2001- Information Market Consulting. Wszelkie prawa zastrzeżone